Informacje o zestawie
Walenty i spółka. Komplet 1-6

Kliknij by powiększyć zdjęcie

Pierwsza na rynku polskim seria kryminalno-dietetyczna dla dzieci. Śledząc losy bohaterów – Walentego Węglowodana, Tęgomira Tłuszcza, Wery Wody oraz Balbiny i Błażeja Białko – młodzi czytelnicy poznają zasady zdrowego odżywiania. Humor, barwne postaci... czytaj więcej

Walenty i spółka. Komplet 1-6

Monika Oworuszko
Nazwa serii/czasopisma: Kryminał dietetyczny
Dostępność:
status_icon
Publikacja dostępna w małej ilości
Wysyłka:
Wysyłka w 1 dni
175,00 zł
140.00 / 1egz.
Suma cen towarów sprzedawanych oddzielnie 157.50
Oszczędzasz 11.11% (17.50), kupując w zestawie.
In stock
Wydanie:
1
Miejsce i rok wydania:
Warszawa 2015-2018
Język publikacji:
polski
Oprawa:
Twarda
Format:
17x23,5 cm
Typ publikacji:
Beletrystyka
Pierwsza na rynku polskim seria kryminalno-dietetyczna dla dzieci. Śledząc losy bohaterów – Walentego Węglowodana, Tęgomira Tłuszcza, Wery Wody oraz Balbiny i Błażeja Białko – młodzi czytelnicy poznają zasady zdrowego odżywiania. Humor, barwne postacie i wartka akcja gwarantują dobrą zabawę.

Monika Oworuszko – mama trójki głodomorów-sportowców i żona triathlonisty. Codziennie się gryzie, co dla nich ugotować. Gdy w garnku układają się smaki, w głowie powstają przygody Walentego i spółki. Absolwentka studiów z marketingu, dietetyki, literatury dla dzieci i kursów kreatywnego pisania. Kocha Włochy, gotowanie, narty, crossfit i pływanie.

Dzięki serii książek o przygodach Walentego i spółki dzieciaki mogą wkręcić się w zdrowe jedzenie i jednocześnie – w dobry kryminał. Idealny wybór na rodzinne czytanie, bo i dorośli nie będą się z tą książką nudzić.
Grzegorz Łapanowski, prezes Fundacji "Szkoła na widelcu" promującej edukację kulinarną, juror i prowadzący w programach Top Chef i Misja Stołówka

Bezprecedensowy kryminał dietetyczny pełen emblematycznych postaci (Tęgomir Tłuszcz) i słusznych haseł (Kto je frytki, ten jest brzydki). Mądre.
Łukasz Modelski, Kultura w przybliżeniu, Twój STYL

I dużych, i małych wciągną zagadki kryminalne. Do tego spora porcja solidnej wiedzy o zdrowym odżywianiu. Autorka pozwala dzieciom dokonywać samodzielnych wyborów. I pokazuje, że domowa ogórkowa smakuje lepiej, gdy zjada się ją w towarzystwie bliskiej osoby, która zawsze ma dla nas czas.
Dorota Minta, psycholog kliniczny i pasjonatka kuchni, prowadzi blog o roli kulinariów w psychologii człowieka

Książki z serii "Walenty i spółka" łykamy jedna za drugą. Są zabawne, wciągające i pobudzają wyobraźnię. Ale przede wszystkim pozwalają wyciągnąć samodzielne wnioski małym czytelnikom. Ogromny plus za twardą oprawę, przyjazną czcionkę i grafikę.
Adrianna Ewa Stawska, redaktor JemRadio.pl

"Walenty i spółka" to dowód, że o zdrowym jedzeniu można pisać ciekawie i z dużym poczuciem humoru.
Tatiana Audycka-Szatrawska, Książki dobre na wszystko, MAMO, TO JA

Podczas wizyty u dziadków batonik, w przedszkolu w nagrodę cukierki, a w telewizji reklamy śmieciowego jedzenia. Jak nie ulec w tej nierównej walce i zaszczepić dzieciom zasady zdrowego odżywiania? Zamiast belferskiej gadki o wyższości marchewki nad batonem proponuję wspólną lekturę kryminału dietetycznego, gdzie zostało to przemycone w świetny i oryginalny sposób. Pomysł, aby spersonifikować składniki odżywcze pozwolił autorce stworzyć zajmującą akcję oraz żywe dialogi. W tekst autorka wplotła śmieszne wierszyki, które mogą stanowić hasła reklamowe zdrowego odżywiania np.: Prosty kręgosłup i główka pracuje, gdy człowiekowi rybka smakuje oraz przestrzegać przed skutkami spożywania byle czego: Kto słodzone napoje wciąż pije – temu brzuch rośnie i ząb gnije.
Blog "Biblioteczka malucha"

Kto je frytki, ten jest brzydki [...] Ktoś wreszcie znalazł sposób na to, aby w zabawny i sympatyczny sposób opowiedzieć o zaletach zdrowego żywienia. Polecam wszystkim, którzy rozumieją, że człowiek jest tym co sam je, a energia i zdrowie nie biorą się z batoników, ale z owoców, warzyw i świeżej wody. Książka podzielona jest na krótkie rozdziały, które ułatwiają dziecku samodzielne czytanie.
Blog "Pracoholiczka w domu"

Zawsze trochę sceptycznie podchodzę do takich – poniekąd – edukacyjnych książek. Tu zwykle dzieje się coś, kosztem czegoś. Albo nauka wygrywa z tekstem literackim, albo tekst literacki przyćmiewa naukę. A jeśli nawet uda się jakoś połączyć jedno z drugim, zawsze zostaje jeszcze graficzna strona mocy (rażenia). Tymczasem w "Walentym i spółce" udało się zgrać wszystkie trzy aspekty. Tak, tak! I choć moje dzieci, będące fanami książek detektywistycznych, co do kryminałów mają już wysokie wymagania. Walentego przygarnęły z otwartymi ramionami. To książka, która nie tylko wciągnęła ich w dietetyczne śledztwo (inne, niż myślicie!), ale i nauczyła zdrowego odżywiania.
Chłopcy zaczęli baczniej przyglądać się temu, co jedzą. Do tego stopnia, że teraz doradzają mi w sklepie, co jest zdrowe, a co nie – zawstydzając mnie niejednokrotnie. Młodszy, jako wcześniejszy zwolennik smakowych wód, zrezygnował z ich picia. Uwierzycie, że tyle może zdziałać jeden tytuł? Wdzięczna jestem za to autorce. Ale jej książka nie tylko przez wzgląd na to przypadła mi do gustu. Podobają mi się te oryginalne postacie, którym – w dodatku – nie brak uczuć. Podoba mi się też pomysłowa akcja książki. Dodam tylko, a w zasadzie podreślę raz jeszcze, byście nie spodziewali się tradycyjnego śledztwa. Bo to książka inna niż wszystkie. [...] I jeszcze plus za grafikę dla Małgosi Banaś-Domińskiej [...]. Po takim zestawieniu, nie pozostaje mi nic innego, jak całość polecić. Do poczytania, tropienia, podśmiewania i oglądania. No i do edukacji... nie tylko dziecięcej!

Dzieciomamia

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel